Pierwsza ligowa porażka w sezonie

Pięć meczów i trzy wygrane to bilans ligowych pojedynków Politechniki Gdańskiej z Liderem w ostatnich trzech sezonach. Niestety, w minioną niedzielę gdańszczanki ponownie wykazały się patentem na wygraną, tym razem w Pruszkowie, wygrywając po dogrywce 52:55. Dla Liderek to pierwsza porażka w sezonie 2017/2018.

Początek udany był dla Lidera. Pruszkowianki wykorzystały początkowy brak skuteczności po stronie gości, obejmując prowadzenie. W kolejnych minutach Liderki utrzymywały bezpieczną przewagę. Zespół z Gdańska mocno utrudniał sobie zadanie popełniając w tej części aż 11 strat, ale to właśnie gdańszczanki wyciągnęły więcej wniosków po pierwszej odsłonie.  W drugiej części wyraźny progres w tej statystyce notowały pruszkowianki, dzięki czemu przeciwniczki mogły zniwelować straty. Długie przestoje w ataku spowodowane nieskutecznością i znikome wsparcie punktowe ze strony naszych zmienniczek doprowadziły do remisu na dwie minuty przed końcem drugiej partii. Stan rywalizacji wyrównała Agnieszka Przybytek trafiając z linii rzutów osobistych, ale trafienia Olivii Szumełdy-Krzyckiej uratowały sytuację na kolejne kilkanaście minut. Ostatecznie pruszkowianki schodziły na przerwę z trzypunktową zaliczką. Przerwa pomiędzy drugą, a trzecią kwartą nie przyniosła poprawy w grze. Zespoły nadal nie dawały wielu powodów do zachwytów, szczególnie nad skutecznością rzutów z gry. Po wznowieniu gry Liderki powoli pracowały nad powiększeniem przewagi. Po zdobyczach Katarzyny Sobczyńskiej oraz Magdaleny Wojdalskiej, która po przerwie starała się wziąć na siebie również część odpowiedzialności za zdobywanie punktów, Liderki powiększyły prowadzenie do siedmiu oczek. Przewaga pruszkowianek długo utrzymywała się na bezpiecznym poziomie, ale końcówka sprawiła, że goście znów poczuli dla siebie szansę w ostatniej kwarcie. Sygnał do ataku dała Edyta Faleńczyk, która po swoich akcjach wyprowadziła zespół przyjezdnych na prowadzenie 39:41. „Pożar” zagasiła Olivia Szumełda Krzycka z drobną pomocą Marzeny Marciniak, ale pięć punktów przewagi jakie mieliśmy cztery minuty przed końcem nie wystarczyło by dowieźć zwycięstwo do końca. W końcówce gdańszczankom udało się doprowadzić do remisu. Po trafieniach najlepiej punktującej w zespole gości Marianny Duszkiewicz padł remis 48:48. W ostatnich sekundach oba zespoły miały jeszcze szansę by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale żadne punkty przed syreną już nie padły.

Dogrywkę otworzyło trafienie Karoliny Brzozowskiej, na które odpowiedziała Magdalena Wojdalska, ale w kolejnych akcjach, mimo prób z dystansu, Liderki nie zdołały przełamać przeciwniczek. W końcówce nie zdało próby również zmuszanie rywali do rzutów z linii osobistych, a mecz zakończył się zwycięstwem Politechniki 52:55.

Panattoni Europe LIDER Pruszków 52 : 55 Politechnika Gdańsk
(13:5, 13:18, 13:14, 9:11, d.4:7)

LIDER: Olivia Szumełda-Krzycka 25, Magdalena Wojdalska 17, Monika Bieniek 3, Marzena Marciniak 3, Katarzyna Sobczyńska 2, Katarzyna Szyller 2, Weronika Dąbrowska 0, Alicja Minczewska 0, Kinga Piędel 0

Politechnika: Marianna Duszkiewicz 21, Martyna Pyka 11, Edyta Faleńczyk 6, Karolina Brzozowska 5, Agnieszka Przybytek 5, Karolina Skonka 2, Emilia Jabłońska 0, Paulina Szymańska 0

Następny mecz

MON-POL Płock Mon-Pol Płock

:

Panattoni Europe Lider Pruszków
1LK <> IX kolejka 25 listopada 2017 godz.: 13:00 Hala: , hala sportowa ZS1, ul.Piaska 5, Płock

Sponsor tytularny

Panattoni Europe

Sponsorzy główni

Pruszków
Nice Galon

Sponsorzy

EBB Nieruchomości

Partnerzy

Komartrans Opcja.pl Stelman MZOS Pruszków KOSMEPOL - Fabryka LOREAL Labofoto Pruszków S& Fitness Club ASMETAuto Service Zalewscy

Patronat medialny

WPR24.pl / WPR media Głos Pruszkowa gpr24.pl Telkab POPradio koszykowkakobiet.pl
Materiały opublikowane w tym serwisie chronione są prawem autorskim. Wykorzystywanie ich w całości lub w części, bez wiedzy i zgody KLUBU jest zabronione.
Copyright ©2017 LIDER Pruszków
Ten serwis używa cookies, brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Tutaj dowiesz się więcej.